___ bo fizyka współczesna coraz lepiej liczy, ale nadal nie wiadomo co
 

Einsteina szczególna teoria względności jest teorią tylko części relatywistycznych paradoksów i tylko jednej echolokacji.



Fizyka nie może
być stekiem formuł
nie do pojęcia,
algorytmami
dla liczydeł.

Fizyk, póki nie wie o czym mówi, jest tylko matematykiem.

===============


Translate
into English

Translate into
other languages
- Select Language


Czy to co można zbudować euklidesowo może być pseudoeuklidesowe?

Markiza

„Nigdy nie jestem zadowolony dopóki nie potrafię wyobrazić sobie modelu mechanicznego: jeżeli potrafię, rozumiem; jeżeli nie potrafię, nie rozumiem".
       Lord Kelvin.

Ale najłatwiej udowodnić to czego nikt nie rozumie. Zwłaszcza jeśli wystarczy udowodnić tak by nadal nikt nie rozumiał. A właśnie tak dowodzi się w fizyce współczesnej.


A JA STW EINSTEINA ZBUDOWAŁEM EUKLIDESOWO - WYOBRAŻALNIE -

Pasja, to największe szczęście.
I najcięższa praca.


Blog > Komentarze do wpisu
Dlaczego potrzebna jest nowa fizyka

czyli jak w najprostszy sposób zbudować STW Einsteina

Schrödinger Erwin Schrödinger, twórca mechaniki falowej, przeszło pół wieku temu napisał, że fizyka, której nie mogą pojąć wykształceni ludzie, jest skazana na niebyt - nie będzie częścią kultury. Fizycy będą rozmawiać wyłącznie między sobą. - A mówił to o fizyce współczesnej, którą i on stworzył.
Podobnie de Broglie i Dirac, już jako staruszkowie przyznali, że złą fizykę stworzyli, że trzeba inaczej zdefiniować próżnię. Ale już nikt staruszków nie słuchał. Nie słuchano też staruszka Einsteina, bo fizyką zawładnęli już czyści matematycy.

A od siebie dodam, że to co nie jest kulturą jest najwyżej rzemiosłem. I że fizyka ma być taka by ją rozumieć, a nie by w nią wierzyć.

    Dlatego informuję tu o fizyce, którą mogą zrozumieć nawet niewykształceni ludzie, i którą dokładniej przedstawiam w mojej witrynie WWW. A dokładniej mówiąc chodzi o moją eukli­de­sową teorię echo­lo­kalizacji gali­le­uszowskich, której częścią jest STW Einsteina, oraz o mini­chrony, objaśniające kinematykę powstawania i znikania anty­materii. - Zobacz tam nowe definicje - to one pozwalają zrozumieć STW (Einsteina).

    Odpowiedź na pytanie czy moja fizyka jest lepsza od STW, a przynajmniej czy jest ona równie dobra jak jego STW, jest prosta: Jeśli STW jest dobra, to i moja fizyka jest dobra. A przynajmniej w swoim fragmencie będącym ainstai­nowską STW. Ale moja teoria wyjaś­nia więcej tajemnic niż STW Einsteina. A że moją teorię, czyli i Einsteina STW, wyprowadziłem w sposób eukli­desowy, czyli w abso­lutnie wyobrażalny, to moja fizyka tym bardziej jest lepsza od fizyki Einsteina.

    Dowieść tego co tu napisałem jest bardzo łatwo - we wspomnianej witrynie WWW pokazałem jak to zrobić. A w papierach pokazałem jeszcze więcej.

      Zobacz niektóre notki z moich starych blogów o fizyce.

* * *

P.A.M. Dirac powiedział, że im wzór prostszy, tym bliższy prawdy, a ja, nie wiedząc o tym, powiedziałem, że im model prostszy, tym bliższy prawdy. A prawda znów okazała się bardziej skompli­kowana. Bo tak wzory na relatywistyczne współrzędne Einsteina, jak i model z którego te wzory Einstein wyprowadził, są prostsze od moich wzorów na współrzędne "spo­czyn­kowe" i od modelu z którego te wzory wyprowadziłem.

(1.1). znane połówkowe wzory Einsteina na jego relatywistyczne współrzędne
(1.2).

moje wzory na współrzędne "spoczynkowe"
- także ruchomego obiektu.

      Ale lepiej zobacz to w mojej witrynie WWW - tam oprócz tych wzorów są także ich modele (diagramy). - I tam dowiesz sie, że dzieląc t1R przez t1T otrzymasz znany czynnik Lorentza.

     Jednak i z prostotą nie należy przesadzać, bo w końcu doszłoby do tego, że najprostsze są wzory których nie ma.
     Zresztą tylko te dwa wzory Einsteina są prostsze od moich, pozostałe jego wzory są bardziej skom­pli­kowane a ich sensowna inter­pretacja, w zwykłym sensie, jest już niemożliwa. Jedynie dalsze modele Einsteina (Min­kow­skiego) są nadal prostsze od moich, ale to dlatego, że są niewy­obra­żalne i już absolutnie niczemu nie służą. Bo "modele niewy­obra­żalne", to po prostu brak modelu. - Einstein z modelu wyprowadził wzory tylko na współrzędne. Ale z niewłaś­ciwego modelu, zbudowanego niewłaściwymi sygnałami, bo światło nie jest takie.

* * *

      Relatywistyczny światopogląd Einsteina oparty jest na absolutnym fotonie, a mój na absolutnej czaso­przes­trzeni. Einstein musiał zaakceptować "niewy­ob­ra­żalny model" świata, jego "jakiś zupełnie inny sens", którego nikt nie rozumie, a przedstawiana tu fizyka posiada model eukli­desowy, czyli klasyczny, gali­leu­szowsko-niuto­nowski, który każdy zrozumie.

podstawowy model echolokalizacji  
 

Podstawowy i uniwersalny "mechaniczny" model echo­lo­kalizacji.

      Niewyobrażalność fizyki współczesnej pochodziła z niezrozumienia wyniku Michelsona- Morleya. - Gdy chcesz dokładnie a przystępnie dowiedzieć się po co potrzebna jest nowa fizyka, zajrzyj na stronę Fizyka dla współczesnych Pań we wspomnianej mojej witrynie WWW.


      To nieprawda, że fizyka opisuje świat. Tego fizyka nadal nie potrafi. Fizyka opisywała jakiś model świata, a fizyka współczesna nie opisuje niczego. Bo w niej nie ma modelu. Fizyka współczesna jest nauką staroegipską - ona nawet nie wie czym jest funkcja falowa. I trwa dzięki protezom - na przykład dzięki renormalizacji. Bez tej protezy fizyka kwantowa liczyłaby nieprawdę.
      A najgorsze jest to, że fizyka współczesna nie całkiem orientuje się w tym co jest protezą a co rzeczywistością, bo tego się nie wie bez modelu rzeczywistości.


Ernest Rutherford powiedział, że 'jeśli nie potrafimy wyjaśnić wyniku w prosty sposób, bez odwoływania się do matematyki, to tak naprawdę go nie rozumiemy'.

"... równanie Schrödingera jest typowym przepisem empirycznym - nie wiadomo co przedstawiają występujące w nim wielkości. Jak w Starym Państwie egipskim". /"Geometria dla postronnych", M.Kordos i L.Włodarski, PWN 1981./


A ja czasem dumam o fizyce także w zbit.blox.

      Paradoksy, gdy wiadomo czym są, paradoksami już nie są - są już błędami.


Reasumując:  Wynik Michelsona-Morleya w wyobrażalny sposób można wyjaśnić jedynie tak, że światłem jest tylko sygnał uderzający w odbiornik z szybkością  c = 300 tys. km/s. Gdy więc odbiornik porusza się względem nadajnika (źródła) z szybkością V, to ten sygnał, po galileuszowsku, ma szybkość V+c względem tego źródła. - To wystarczy by światło nazwać światłem Michelsona-Morleya (MM). Czyli Einstein niepotrzebnie zarządał by światło - jeden i ten sam foton - miało szybkość c względem wszystkiego, a więc i względem odbiornika i względem żródła, nawet gdy odbiornik i źródło są wzajemnie ruchome. A właśnie ta "cudowna" właściwość uczyniła niewyobrażalną fizykę Einsteina, a następnie całą fizykę współczesną.
       Z powyższego wynika, że radar echolokalizuje sygnałami V+c,-c  gdzie  V+c jest prędkością fotonu wysłanego od radaru do echolokalizowanego przez niego obiektu, zaś -c  jest prędkością fotonu odbitego od echolokalizowanego obiektu do radaru, a nie jak przyjął Einstein, że są to prędkości c,-c  (o tej samej szybkości |c| w tę i z powrotem).
Stąd wniosek, że współrzędne t,x echolokalizowanego obiektu radar powinien liczyć wzorami (1.2) - bo gdy będzie liczył je Einsteina wzorami (1.1), to obliczy znane Einsteina wyniki paradoksalne relatywistycznie. - Dokładniej piszę o tym wszędzie, także w tym blogu, i we wspomnianej witrynie fg2002.webpark.pl.
       Wszelkie niegalileuszowskie wyjaśnienia wyjaśnieniami nie są.

piątek, 05 października 2007, fg2002
Komentarze
2007/12/09 02:03:24
Zgadzam się w ustępie zrewidowania fizyki. Zaznaczam, że nie jestem naukowcem, tylko tropicielem mitów naukowych. Swoje tezy już wielokrotnie i w różnych miejscach przedstawiałem, i żeby się nie powtarzać, podaję odnośny link:

tiny.pl/js79
-
2007/12/09 02:12:05
Niestety nie znam angielskiego ani innych języków, ale chętnie bym przeczytał. Może masz coś po polsku? Jeśli tak, to mi podrzuć.
-
2008/03/30 19:06:18
Jestem zdumiony jaki to bełkot. Autor niech się pouczy fizyki, a także matematyki.
Straszny bełkot. Koszmar
-
2008/03/31 15:48:12
A skąd wiesz, że to bełkot? Ale jeśli wiesz, to tekstu nie czytaj, tylko od razu wzory i diagramy. - Ale obawiam sie, że to nawet L.D.Landau'owi nie wystarczało, mimo że on nie lubił prozy w fizyce. - A matematyki chętnie bym sie nauczył, nawet super teorii hiperstrun (będą i takie), ale po co. - A najlepiej w ogóle tego nie czytaj, po co masz sie denerwować - ja chce denerwować tylko fachowców.
-
2008/08/11 13:20:33
Chetnie podyskutuje z oponentami. Mozna pisac na mój email GW
-
Gość: Michał, d55-103.icpnet.pl
2010/06/06 18:52:58
Witam

Chętnie podyskutuję na: "misiek-poznan(małpa)o2.pl"
Proszę do mnie napisać...

Pozdrawiam
Michał