Fizyka nie może być stekiem formuł nie do pojęcia, algorytmami dla liczydeł. Fizyk, póki nie wie o czym mówi, jest tylko matematykiem. =============== Translate into English Translate into other languages - Select Language Czy to co można zbudować euklidesowo może być pseudoeuklidesowe? ![]() „Nigdy nie jestem zadowolony dopóki nie potrafię wyobrazić sobie modelu mechanicznego: jeżeli potrafię, rozumiem; jeżeli nie potrafię, nie rozumiem". Lord Kelvin. Ale najłatwiej udowodnić to czego nikt nie rozumie. Zwłaszcza jeśli wystarczy udowodnić tak by nadal nikt nie rozumiał. A właśnie tak dowodzi się w fizyce współczesnej. A JA STW EINSTEINA ZBUDOWAŁEM EUKLIDESOWO - WYOBRAŻALNIE - Pasja, to największe szczęście. I najcięższa praca.
|
Blog > Komentarze do wpisu
Czym jest energia
Znalazłem u siebie link do forum o ciemnej energii - staroć z lutego 2006. Ale gość Fiz napisał tam:
Ładnie gość to ujął. Też taką "definicję" lekko traktuję. To znaczy sens fizyczny takiej „definicji” traktuję poważnie, uważam że dobrze oddaje ona właśnie sens fizyczny. Ale to nie jest definicja - to jest określenie. - Nie wiem skąd mi się to wzięło - może z UAM gdzie krótko! studiowałem fizykę - ale ja za definicję uważam tylko matematyczny wzór, lub jego słowną formułę, pozwalającą ten wzór napisać. Na przykład I=U/R lub „natężenie prądu jest wprost proporcjonalne do napięcia, a odwrotnie do oporu”. piątek, 07 sierpnia 2009, fg2002
Komentarze
2009/08/10 11:43:56
Nawet jeśli masz rację, to moje definicje czy określenia definicj i określeń, są potrzebne. A nawet tym bardziej - by było wiadomo, że ja mam na myśli co innego. - A w czystą filozofię nie dam się wciągnąć, bo to strata czasu - filozofowanie o filozofii.
2009/08/10 12:01:46
A określenie nie jest definicją - ani wzorem, ani tekstem pozwalającym wzór napisać. Np. określeniem może być stwierdzenie, że natężenie jest intensywnością. Albo że energia jest zdolnością do wykonania pracy. - Jednym słowem określenie jest samą prozą. Potrzebną, gdy pomaga czegoś sens zrozumieć, np. definicji.
Gość: markiz.witkowski, 193.201.167.25*
2009/08/10 12:11:04
Może jednak czasami warto pofilozofować. Einstein tym nie gardził. Poza tym to, co napisałem to bardziej logika niż filozofia. A to chyba już stratą czasu nie jest
2009/08/10 12:21:53
Logika logiki też mnie nie interesuje - dla mnie logika jest teorią automatów. Serio - jestem automatykiem, a logika to algebra Boola, będąca podstawowym narzędziem (podstawą) teorii automatów (układów cyfrowych - nie analogowych). - A tak jak Einstein to ja też filozofuję, też nie o filozofii. To znaczy myślę i myśli fomułuję filozoficznie, głębiej niż ligicznie.
|
Ale jeśli chodzi o definicje, to nie gniewaj się, nie mogę się z tobą zgodzić. Piszesz "Definicją są wzory najważniejsze - prawa". Moim zdaniem prawa są zdaniami o świecie (ogólnymi, chwytającymi pewne istotne związki "Przedmiot niepodparty spada w dół"). Natomiast definicje są zdaniami o języku ("Kawaler to mężczyzna nieżonaty i nierozwiedziony"). Z założenia nie powinny one mówić nic o świecie To prawda, że czasami trudno odróżnić jedne od drugich (pisał o tym Quine w "Dwóch dogmatach empiryzmu"). Ale twoje stanowisko wydaje mi się zbyt nieortodoksyjne, co niekoniecznie musi być zarzutem.
Poza tym, chciałbym wiedzieć, co to jest "określenie"
Marek Witkowski