___ bo fizyka współczesna coraz lepiej liczy, ale nadal nie wiadomo co
 

Einsteina szczególna teoria względności jest teorią tylko części relatywistycznych paradoksów i tylko jednej echolokacji.



Fizyka nie może
być stekiem formuł
nie do pojęcia,
algorytmami
dla liczydeł.

Fizyk, póki nie wie o czym mówi, jest tylko matematykiem.

===============


Translate
into English

Translate into
other languages
- Select Language


Czy to co można zbudować euklidesowo może być pseudoeuklidesowe?

Markiza

„Nigdy nie jestem zadowolony dopóki nie potrafię wyobrazić sobie modelu mechanicznego: jeżeli potrafię, rozumiem; jeżeli nie potrafię, nie rozumiem".
       Lord Kelvin.

Ale najłatwiej udowodnić to czego nikt nie rozumie. Zwłaszcza jeśli wystarczy udowodnić tak by nadal nikt nie rozumiał. A właśnie tak dowodzi się w fizyce współczesnej.


A JA STW EINSTEINA ZBUDOWAŁEM EUKLIDESOWO - WYOBRAŻALNIE -

Pasja, to największe szczęście.
I najcięższa praca.


Blog > Komentarze do wpisu
Czym jest energia

   Znalazłem u siebie link do forum o ciemnej energii - staroć z lutego 2006. Ale gość Fiz napisał tam:

"Co do energii, to trzeba uświadomić sobie, że fizycy nie mają sensownej definicji energii - określają energię zdolnością... ;-)
Standardowa definicja brzmi: Energia jest to ZDOLNOŚĆ do wykonania pracy.
Wg Wikipedii: Energia to podstawowa wielkość fizyczna, opisująca zdolność danego ciała materialnego do wykonania określonej pracy. - Posługując się taką definicją dojdziemy do pojęcia ciemna energia = ciemna zdolność...".

     Ładnie gość to ujął. Też taką "definicję" lekko traktuję. To znaczy sens fizyczny takiej „definicji” traktuję poważnie, uważam że dobrze oddaje ona właśnie sens fizyczny. Ale to nie jest definicja - to jest określenie. - Nie wiem skąd mi się to wzięło - może z UAM gdzie krótko! studiowałem fizykę - ale ja za definicję uważam tylko matematyczny wzór, lub jego słowną formułę, pozwalającą ten wzór napisać. Na przykład I=U/R  lub „natężenie prądu jest wprost proporcjonalne do napięcia, a odwrotnie do oporu”.
     Ale jasne że nie każdy wzór jest definicją. Definicją są wzory najważniejsze - prawa. Jak na przykład powyższy wzór na natężenie prądu (jest to prawo Ohma). - Jeśli chodzi o „sprawy ogólne” na temat definicji, to od czasu do czasu je rozgryzam - ostatni ślad zapisałem w moim WWW, na stronie
Definicje i wzory ogólne. Zaś jeśli chodzi o energię, to całkiem niedawno określiłem ją w zbit.blox, w notce Może-za-dużo-wielkości, jako moc działania, czemu odpowiada definicja E=S/t. Czyli precyzyjniej energia jest szybkością działania. A ładunkiem działania (elementarnym) jest kwant działania h, czyli stała Plancka. - Zobacz też niżej, notkę Oddziaływanie-nie-jest-wymianą-kwantów-energii. - „Kwant” energii jest ilością kwantów działania h  które uderzyły w odbiornik w jednostce czasu, zostały z nim „wymienione”.

PS. - Moich notek nigdy nie można uważać za zakończone. Nawet po latach mogę je poprawiać. Ale pod warunkiem, że poprawki nie uczynią niezrozumiałymi komentarzy. A ponieważ Gość: markiz.witkowski komentarzem skrytykował moje powyższe teksty na temat definicji i określeń, to już nie mogę ich usunąć ani poprawić, mimo że z krytyką w ogólności się zgadzam. Wobec tego niniejszym zgadzam się z tym, że stwierdzenie że definicją mogą być tylko wzory najważniejsze, nie jest prawdziwe, a przynajmniej jest nieprecyzyjne. Na razie musi wystarczyć to co napisałem w moim WWW, na wspomnianej stronie Definicje i wzory ogólne. - Ale niezmiennie obstaję przy tym, że definicjami mogą być tylko! wzory matematyczne, albo proza te wzory dosłownie czytająca (a nie literacko tylko je komentująca, objaśniająca).

piątek, 07 sierpnia 2009, fg2002
Komentarze
Gość: markiz.witkowski, 193.201.167.25*
2009/08/10 10:27:29
Brak mi Twojej wiedzy na temat fizyki.

Ale jeśli chodzi o definicje, to nie gniewaj się, nie mogę się z tobą zgodzić. Piszesz "Definicją są wzory najważniejsze - prawa". Moim zdaniem prawa są zdaniami o świecie (ogólnymi, chwytającymi pewne istotne związki "Przedmiot niepodparty spada w dół"). Natomiast definicje są zdaniami o języku ("Kawaler to mężczyzna nieżonaty i nierozwiedziony"). Z założenia nie powinny one mówić nic o świecie To prawda, że czasami trudno odróżnić jedne od drugich (pisał o tym Quine w "Dwóch dogmatach empiryzmu"). Ale twoje stanowisko wydaje mi się zbyt nieortodoksyjne, co niekoniecznie musi być zarzutem.

Poza tym, chciałbym wiedzieć, co to jest "określenie"

Marek Witkowski
-
2009/08/10 11:43:56
Nawet jeśli masz rację, to moje definicje czy określenia definicj i określeń, są potrzebne. A nawet tym bardziej - by było wiadomo, że ja mam na myśli co innego. - A w czystą filozofię nie dam się wciągnąć, bo to strata czasu - filozofowanie o filozofii.
-
2009/08/10 12:01:46
A określenie nie jest definicją - ani wzorem, ani tekstem pozwalającym wzór napisać. Np. określeniem może być stwierdzenie, że natężenie jest intensywnością. Albo że energia jest zdolnością do wykonania pracy. - Jednym słowem określenie jest samą prozą. Potrzebną, gdy pomaga czegoś sens zrozumieć, np. definicji.
-
Gość: markiz.witkowski, 193.201.167.25*
2009/08/10 12:11:04
Może jednak czasami warto pofilozofować. Einstein tym nie gardził. Poza tym to, co napisałem to bardziej logika niż filozofia. A to chyba już stratą czasu nie jest
-
2009/08/10 12:21:53
Logika logiki też mnie nie interesuje - dla mnie logika jest teorią automatów. Serio - jestem automatykiem, a logika to algebra Boola, będąca podstawowym narzędziem (podstawą) teorii automatów (układów cyfrowych - nie analogowych). - A tak jak Einstein to ja też filozofuję, też nie o filozofii. To znaczy myślę i myśli fomułuję filozoficznie, głębiej niż ligicznie.