<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>dlaczego potrzebna jest nowa fizyka</title>
    <link>http://fizyka.blox.pl/html</link>
    <description>___ bo fizyka współczesna coraz lepiej liczy, ale nadal nie wiadomo co</description>
    <lastBuildDate>Wed, 16 May 2012 05:41:17 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>tardiony, luksony, tachiony, materia i antymateria</title>
      <link>http://fizyka.blox.pl/2012/05/tardiony-luksony-tachiony-materia-i-antymateria.html</link>
      <description>&lt;p&gt;    Założyłem nowy blog &lt;a href="http://minichrony.blox.pl/html/" target="_blank"&gt;minichrony.blox&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: left;"&gt;    Minichrony odpowiadają na pytanie które postawił prof. Arkadiusz Piekara:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="padding-left: 30px; margin-top: -6px; margin-bottom: -6px;"&gt; &amp;#8222; Czy dzisiejsze cząstki elementarne, gdy użyjemy jeszcze "mocniejszych sposobów", a więc jeszcze większych akceleratorów cząstek bombardujących, udzielając im coraz więcej GeV (giga­elektro­no­woltów), otóż czy cząstki elementarne rozbijać będziemy na ciągle nowsze i drobniejsze składniki materii o coraz większej energii, czy może czyniąc to, sami wytwarzamy coraz to nowe stany energetyczne tej samej cząstki elementarnej ?&amp;#8221;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;br /&gt;    W tym nowym blogu będzie właśnie o tym. &lt;/p&gt;</description>
      <author>fg2002@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://fizyka.blox.pl/2012/05/tardiony-luksony-tachiony-materia-i-antymateria.html</guid>
      <pubDate>Wed, 16 May 2012 05:41:17 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Czy mion nie jest elektronem</title>
      <link>http://fizyka.blox.pl/2012/05/Czy-mion-nie-jest-elektronem.html</link>
      <description>&lt;p&gt;   Cytat z książki FIZYKA RELATYWISTYCZNA &lt;a title="spis książek w tym blogu" href="http://fizyka.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?285334" target="_blank"&gt;[22/138]&lt;/a&gt;:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="padding-left: 30px;"&gt;       a).  Obecnie znane jest ogólnie ważne potwierdzenie podłużenia sekundy. "Średni czas własny rozpadu" mezonu 1)  wynosi, jak wykazuje doświadczenie, 2÷3&amp;middot;10 -6  sek. Poruszając się nawet z prędkością światła cząstka mogłaby przebiec w tym czasie drogę około 1 km. Ale mezony, będące składnikami promieniowania kosmicznego, osiągają powierzchnię ziemi z wysokości około 10 km. Teoria wytwarzania tych mezonów przypisuje im energię E około 10 9  elektronowoltów. Ze wzorów /19/  i  /4/ 2)  odpowiadające podłużenie czasu wynosi E/m o c2 , gdzie m o  jest masą własną, co wyjaśnia czynnik [Lorentza] równy około 10. Prędkość jest wtedy prawie równa prędkości światła. Zatem dla obserwatora związanego z ziemią średni czas rozpadu takich takich mezonów jest ok. 10 razy większy niż ich czas własny rozpadu, i w ten sposób wyjaśniona jest ich przypuszczalna droga (w granicach dokładności pomiarów). Z drugiej strony dla obserwatora ruchomego długość drogi jest około 10 razy mniejsza, co daje nam ten sam wynik. (Zob. Rep. on Progress in Psysics X /Phys. Soc. 1964/), 17, 258 &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;    Trudno to zrozumieć, bo to bardzo stary tekst i jego tłumaczenie. Ale taka jest cała fizyka współczesna - nie tylko trudno ją zrozumieć, ale w ogóle nie można. - Trudno zrozumieć, to za grzecznie powiedziane. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Uwaga. - &lt;a href="http://neutrino.fuw.edu.pl/odkrywanie_neutrin/historia" target="_blank"&gt;Warszawska Grupa Neutrinowa&lt;/a&gt;  informuje, że mion i taon są nazywane ciężkimi elektronami&amp;#65279;.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    A ja do tego jeszcze wrócę. Z przyczyny wyłuszczonej w notce &lt;a href="http://zbit.blox.pl/2012/05/W-H-McCrea-o-mionie-w-Uwagach-dodatkowych.html" target="_blank"&gt;W.H-McCrea-o-mionie-w-Uwagach-dodatkowych&lt;/a&gt; w moim blogu zbit.blox. &lt;br /&gt;    A teraz dodam jeszcze, że wszystko o czym tu mowa, zależy od tego z którego z poniższych wzorów skorzystasz. W takich przypadkach najlepiej skorzystać ze wszystkich.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;    Te wzory liczą energię jako sumę energii spoczynkowej i kinetycznej&lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&#xD;
&#xD;
(1). &#xD;
&lt;img src="http://fizyka.blox.pl/resource/E_klasyczna.jpg" alt="" width="221" height="43" /&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-right: 6px; margin-left: 30px;"&gt;wzór&lt;br /&gt;klasyczny&lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&#xD;
&#xD;
(2). &#xD;
&lt;img src="http://fizyka.blox.pl/resource/E_relatywistyczna_klasycznie.jpg" alt="" width="251" height="43" /&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-right: 6px; margin-left: 30px;"&gt;neoklasyczny&lt;br /&gt; - relatywistyczny&lt;br /&gt; klasycznie&lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&#xD;
&#xD;
(3). &#xD;
&lt;img src="http://fizyka.blox.pl/resource/E_relatywistyczna.jpg" alt="" /&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin-right: 6px; margin-left: 30px;"&gt;relatywistyczny &lt;br /&gt;- Einsteina&lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&#xD;
&#xD;
&#xD;
&lt;p style="margin: 60px 0 120px 12px;"&gt; gdzie V = V T = (K-1)&amp;middot;c  &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; _________________________________________________&lt;br /&gt; 1)   mion a nie mezon - w tej książeczce mion nie występuje, nie ma go nawet w skorowidzu, bo wtedy nie wiedziano że to lepton &amp;#956;  a nie mezon &amp;#960;. &lt;br /&gt;        Ale wtedy też "wszystko się zgadzało". - Teraz się zgadza, bo mezon  &amp;#960;. rozpada się na lepton mion &amp;#956; oraz neutrino,&lt;br /&gt;&lt;img style="float: right;" src="http://fizyka.blox.pl/resource/mion_h2.jpg" alt="" width="124" height="32" align="top" /&gt;      a potem ten krótkotrwały lepton &amp;#956; rozpada się na wieczny elektron e i dwa neutrina, o których trudno powiedzieć że są, ale są potrzebne do tego by wszystko się zgadzało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; 2)  /19/ - &lt;a title="w mojej witrynie WWW" href="http://fg2002.orangespace.pl/Pliki/defdef.htm" target="_blank"&gt;czynnik Lorentza&lt;/a&gt;  w dylatacji, &lt;br /&gt;                      czyli dwuindeksowy (zewnętrzny) - McCrea o tym nie wiedział. Zresztą większość fizyków nadal o tym nie wie.&lt;br /&gt;     /4/   - niezmiennik Lorentza.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt; Poza tym: &lt;br /&gt;   mion  fiz.  miony "nietrwałe cząstki elementarne o właściwościach podobnych do właściwości elektronów" &lt;br /&gt;   mionium , stan związany mionu &amp;#956; +  i elektronu e -. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Niestety, bloxowisko mi tę notkę spaskudziło. Więc to co pozostało muszę poprawić, a to co znikło, muszę przywrócić, ale gdy ochłonę, bo teraz szlag mnie trafia. - Ale może to moja wina? &lt;br /&gt; - Zdaje mi się, że już jest jako tako.&lt;/p&gt;</description>
      <author>fg2002@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://fizyka.blox.pl/2012/05/Czy-mion-nie-jest-elektronem.html</guid>
      <pubDate>Tue, 1 May 2012 20:39:50 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Współczynnik echa K2 i jego pierwiastek K oraz problem K2=K2</title>
      <link>http://fizyka.blox.pl/2012/04/Wspolczynnik-echa-K2-i-jego-pierwiastek-K.html</link>
      <description>&lt;p&gt;     Współczynnik echa dzieli świat materialny na materialny i antymaterialny&amp;#65279;. Znak minus przekształca materię w antymaterię.&amp;#65279; Znak współczynnika &amp;plusmn;K 2.&amp;#65279;  A jak to robi, dowiesz się w mojej &lt;a href="http://fg2002.orangespace.pl/Pliki/echolokalizacjepodnad.htm" target="_blank"&gt;WWW&lt;/a&gt;.   &amp;#65279;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Ważnym wydarzeniem podczas budowania mojej fizyki było zrozumienie, że k 2  nie jest kwadratem współczynnika Dopplera k, jak sądzili fizycy, łącznie z Bondim, ale jest to iloczyn obu, w ogólności różnych, współczynników Doplera k 1 ,k 2  (w tę, i z powrotem). Między innymi dlatego minuskułę k zastąpiłem majuskułą K. I zacząłem rozróżniać K 2  od K 2 . Mianowicie K 2 = K&amp;middot;K  zaś  K 2 = k 1 &amp;middot;k 2 . Zacząłem także rozróżniać K 1  od K , przyjmując że K 1 &amp;#8801;k 1  zaś K jest pierwiastkiem n-tego stopnia z iloczynu n kolejnych współczynników Dopplera, czyli jest średnim współczynnikiem Dopplera. Na przykład pierwiastek kwadratowy z K 2 = k 1 &amp;middot;k 2   - ogólnie pierwiastek stopnia n  z iloczynu K n = k 1 &amp;middot;k 2 &amp;middot;...&amp;middot;k n   przy czym K 2  nazywam współczynnikiem echa, zaś K n   współczynnikiem n-echa choć naprawdę jest to współczynnik (n-1)-echa, czyli na przykład K 3 jest współczynnikiem 2-echa (dwukrotnego odbicia sygnału). Ale przy tym się nie upieram. &lt;br /&gt;     Ale mimo tych umów jeden poważny problem pozostał - jak rozróżnić pierwiastek n-tego stopnia z iloczynu n kolejnych współczynników Dopplera (oznaczmy go "a"), od pierwiastka n-tego (a nawet m-tego - dowolnego) stopnia z n (lub m) czynników K (oznaczmy go "b")? - Obecnie oba te pierwiastki oznaczam majuskułą K bez indeksu dolnego (a to nie jest zwykły indeks) i bez stopnia pierwiastka (lub wykładnika potęgi). - Jest to poważny problem, bo w ten sposób znika informacja o tym z czego to pierwiastek - "a" czy "b" - czyli co odzyskam po ewentualnym potęgowaniu. Na przykład czy druga potęga pierwiastka K jest iloczynem k 1 &amp;middot;k 2   czyli K 2 , czy iloczynem K&amp;middot;K czyli K 2 ? &lt;br /&gt;     Nie można też, jak mi się zdawało, pisać że (K 2 ) 2 =K 4   - np. że (K 2 +1) 2 =K 4 +2K 2 +1 - to musi być (K 2 ) 2 +2K 2+1. &lt;br /&gt;     - A skąd te kłopoty, wątpliwości i dziwne pomysły? - Bo ilościowo jest K 2 =K 2   czyli wartości tych wyrażeń są identyczne (tylko ich definicje są inne). Wydaje mi się, że zawsze, czyli że zachodzi tożsamość K 2 &amp;#8801;K 2 . Ale to trzeba by udowodnić - że średnia geometryczna (K n ) 1/ n   jest zawsze tożsama z pierwiastkiem K. - Z którym - "a" czy "b" ? - Zdaje mi się, że z łatwością to udowodnię. Albo że nie. &lt;br /&gt;    Problemy to nowe, jakby inna matematyka. Nie wszystko w tym dostatecznie rozumiem, nie potrafię jasno sformułować, bo w trakcie konkretnych działań (obliczeń) czasem pojawiają się nowe problemy, i czasem one uwadze umykają i przez to nie od razu wiadomo dlaczego czasem coś się nie zgadza. A nawet czy to się tak tylko zdaje, a może "wszystko" jest OK, nie wiadomo co, ale się zgadza. Przecież tak jest w całej współczesnej fizyce, ale ja tak nie chcę. - Czyli nadal w tym temacie muszę być czujny. - Ten temat, czyli wszystkie te problemy, nazywam łącznie problemem K2=K2. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; PS. - Ale może nie trzeba będzie rozróżniać K jako pierwiastka "a" i jako pierwiastka "b" - zdaje mi się, że na mój użytek wystarczy przypadek "a" czyli &lt;br /&gt;       K = ( K n ) 1/ n  = (k 1 &amp;middot;k 2 &amp;middot;...&amp;middot;k n ) 1/ n   czyli średnia geometryczną współczynników Dopplera &lt;br /&gt; czyli u mnie jego potęga zawsze powinna przywracać iloczyn tych współczynników czyli K n   a nie K n =K&amp;middot;K&amp;middot;K&amp;middot;... &lt;br /&gt;- Dopóki praktyka temu nie zaprzeczy, to tak będzie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       Ale które K jest w Einsteina dynamice - "a" czy "b" ? Na przykład w moim neoklasycznym ("spoczynkowym") rozwinięciu jego wzoru na energię mc 2 ? &lt;br /&gt;      I który występuje tam czynnik Lorentza - wewnętrzny (jednoindeksowy) czy zewnętrzny (dwuindeksowy), jest miarą paradoksu masy? &lt;br /&gt;       - Ponieważ wzór E = mc 2  wydaje mi się właściwy, czyli że nie pochodzi on z paraecholokalizacji eR T  czyli z Einsteina kinematyki STW, to muszę przyjąć że jest jednoindeksowy. - Ale póki nie wyprowadzę go, albo ktoś inny, z modelu próżni, nie zaznam spokoju. Bo mimo że wzory tych czynników są identyczne, &amp;#947; R  &amp;#8801;  &amp;#947; RT  - &lt;a title="w mojej witrynie WWW" href="http://fg2002.orangespace.pl/Pliki/defdef.htm" target="_blank"&gt;zobacz&lt;/a&gt;  - czyli liczą te same wartości, to jednak są to wartości czego innego, bo te identyczne wzory pochodzą z różnych definicji. A mnie nie wystarcza że "wszystko" się zgadza - chcę wiedzieć co. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;    Nad tą notką muszę jeszcze popracować, bo jest zbyt skomplikowana, rozwlekła. Trochę także z winy bloxowiska, bo podczas jej edytowania admini prowadzili jakieś prace i znikały jej fragmenty, o czym nie wiedziałem - nawet teraz dostrzegam że to i owo jest tu nie tak, że już było lepiej. - Na przykład że nie tylko nie wiemy czy K jest pierwiastkiem potęgi K czy iloczynu współczynników Dopplera (średnim współczynnikiem), ale nie wiemy nawet tego ile tych czynników było było. Ale to już inny temat, może skłaniający do zrezygnowania z rozpatrywania problemu K2=K2, bo to o wiele szerszy problem znikania danych (informacji) podczas rachowania - np. gdy dodamy 2 krzesła i 3 stoły, to wynik informuje nas że posiadamy 5 mebli ale nie wiadomo jakich.&lt;/p&gt;</description>
      <author>fg2002@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>problem K2=K2</category>
      <guid>http://fizyka.blox.pl/2012/04/Wspolczynnik-echa-K2-i-jego-pierwiastek-K.html</guid>
      <pubDate>Fri, 27 Apr 2012 04:15:09 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


