___ bo fizyka współczesna coraz lepiej liczy, ale nadal nie wiadomo co
Zakładki:
To nie jest nowa fizyka - tutaj o niej tylko opowiadam.
- Nowa fizyka jest
w witrynie
A o wszystkim, także o fizyce, piszę w
 

Einsteina szczególna teoria względności jest teorią tylko części relatywistycznych paradoksów i tylko jednej echolokacji.



Fizyka nie może
być stekiem formuł
nie do pojęcia,
algorytmami
dla liczydeł.

Fizyk, póki nie wie o czym mówi, jest tylko matematykiem.

===============


Translate
into English

Translate into
other languages
- Select Language


Czy to co można zbudować euklidesowo może być pseudoeuklidesowe?

Markiza

„Nigdy nie jestem zadowolony dopóki nie potrafię wyobrazić sobie modelu mechanicznego: jeżeli potrafię, rozumiem; jeżeli nie potrafię, nie rozumiem".
       Lord Kelvin.

Ale najłatwiej udowodnić to czego nikt nie rozumie. Zwłaszcza jeśli wystarczy udowodnić tak by nadal nikt nie rozumiał. A właśnie tak dowodzi się w fizyce współczesnej.


A JA STW EINSTEINA ZBUDOWAŁEM EUKLIDESOWO - WYOBRAŻALNIE -

Pasja, to największe szczęście.
I najcięższa praca.


Skopiuj CSS

Wpisy z tagiem: Dopplera współczynnik

środa, 18 sierpnia 2010
Masa i jej oddziaływanie

    Te wzory liczą energię jako sumę energii spoczynkowej i kinetycznej

(1).

klasyczny

(2).

relatywistyczny
klasycznie

(3).

relatywistyczny

    W ostatnim wzorze   pR = mVR = m0γRVR    - to znany relatywistyczny pęd. - Indeks R oznacza tu, że to relatywistyczne - także relatywistyczna prędkość i czynnik Lorentza, występujące w Einsteina STW. 
     A dwa ostatnie wzory liczą tę samą wartość Einsteina relatywistycznej energii ER.  Ale we wzorze (2) występuje moja „spoczynkowa” (klasyczna) szybkość VT  zaś  K = 1+ßT = [(1+ßR)/(1-ßR)]½  jest moim i Einsteina współczynnikiem Dopplera. Ale uwaga: Współczynnik K posiada tę samą wartość we wszystkich echolokalizacjach i paraecholokalizacjach (różnymi sygnałami), ale nie we wszystkich jest współczynnikiem Dopplera.
 
     Jak widać, energia klasyczna i relatywistyczna klasycznie są algebraiczną sumą energii spoczynkowej i kinetycznej, a energia relatywistyczna jest ich sumą "wektorową" (pierwiastek z sumy kwadratów). - Ale wzór (2) przekształca ją do postaci algebraicznej klasycznie.
     Dodam jeszcze, że wzór (1) interpretowano tak:  Wraz ze zmianą szybkości masy zmienia się jej energia - masa pozostaje bez zmian. - A na podstawie wzoru (3) relatywiści mówią: Wraz ze zmianą prędkości masy zmienia się masa i jej energia. Ale nie wiem dlaczego - według mnie wzór (2) zwalnia z takiej interpretacji. 

 Wskazówka praktyczna
     Prędkość najlepiej obliczyć radarowo. To znaczy najpierw trzeba obliczyć współczynnik echa K2 a potem, zależnie od tego w jakie światło kto wierzy, obliczy prędkość - klasyczną wzorem
ßT=K-1  albo relatywistyczną Einsteina wzorem ßR= (K2-1)/(K2+1). - Gdy pierwszą wstawisz do wzoru (2) a drugą do wzoru (3), to otrzymasz ten sam wzór, czyli udowodnisz że wzory (2) i (3) są tożsame. Dlatego zawsze liczą tę samą Einsteina relatywistyczną energię ER=mc2.
     Ale podczas przekształcania wzoru (3) do (2) znów pojawił się problem K2. To znaczy czy KΞ K2. - Zobacz w następnej notce (ale bez znajomości mojej fg może nadal trudno będzie go zrozumieć). 

 


Uwaga. - Tę notkę piszę z ogromnym trudem, bo trudny mam dostęp do bloxów i do blogów w Salon24  - jest aż tak źle, że mogę powiedzieć że nie mam dostępu. I to już drugi dzień. I dlatego tę notkę jeszcze piszę.

czwartek, 16 kwietnia 2009
Moja fizyka - galile­u­szowska teoria oddziaływań skończenie szybkich

Pseudoeuklidesową Einsteina szczególną teorię względności (STW) zbudowałem euklidesowo, jako niewłaściwą ­echo­lo­ka­lizację eRT.

      Czyli szczególną teorią względności Einsteina nie jest ani jego echo­lo­kalizacja eR ani moja echo­lo­ka­lizacja eT, ale ich stosunek eR/eT  czyli stosunek wartości relatywistycznych do wartości „spoczynkowych”, będący miarą relatywistycznych paradoksów. I uważam, że gdyby Einstein znał moją interpretację wyniku MM (Michelsona-Morleya), aż trywialnie prostą, to nie budowałby STW - wtedy wystarczyłaby moja eT, najprostsza teoria echosondy elektro­mag­ne­tycznej, czyli radaru. Bez paradoksów. Gdyby Einstein zrozumiał, że światłem są sygnały V+c,-c  a nie, jak sądził,  c,-c.  Co dokładniej znaczy, że fotonami radaru są sygnały

VT + c    sygnał wysłany 
- c        
sygnał odbity - od echolokalizowanego obiektu. 

     Cała teoria mojego radaru eT to te dwa sygnały - reszta to znane klasyczne definicje Newtona, z których i Einstein skorzystał.
     Te galileuszowskie sygnały nazywam sygnałami „duże C” i piszę je tak

(1).

C1T = VT + c     C2T = - c      

światło eT  czyli MM
(Michelsona-Morleya).

      - Nimi łatwo można zbudować euklidesowy model, czyli czaso­przes­trzenny diagram eT  i z niego wyprowadzić wzory na współrzędne

(2).

 K    - współczynnik Dopplera (także u Einsteina). 
 VT    
- szybkość echolokalizowanego obiektu.

      Są to moje wzory. - Ponad 20 lat temu udowodniłem, że gdyby Einstein nimi obliczył współrzędne, to relatywistycznych paradoksów by nie było, czyli STW. Bo te wzory liczą współrzędne „spoczynkowe”, także ruchomych obiektów, czyli wtedy gdy połówkowe wzory Einsteina liczą współrzędne relatywistyczne. - I od tamtego czasu w zasadzie niczego nowego nie robię, tylko usiłuję o tym przekonać kogokolwiek.
      Czyli że tylko takie sygnały zawsze! docierają do materii (do odbiornika) z szybkością c (zobacz
diagram prawy, eT)  - najpierw do echolokalizowanego obiektu, a potem, po odbiciu od niego, do echolokalizującej go echosondy. - Tylko na tym polega niezmienniczość szybkości światła, a nie na jakimś niepojętym einsteinowskim cudzie. Tylko to w sposób wyobrażalny wyjaśnia tajemnice wyniku Michelsona-Morleya. - Tylko takim światłem radar echolokalizuje wyłącznie! i bezpośrednio wartości spoczynkowe.
      Taka jest moja euklidesowa teoria echolokalizacji radarowej, która w sposób wyobrażalny pozwala zbudować STW Einsteina, już w pełni euklidesową, a nie pseudoeuklidesową czyli relatywistyczną. - Ale znów zwracam uwagę na to, że:

Moja euklidesowa STW i relatywistyczna STW Einsteina, to te same wzory, liczące te same einsteinowskie wyniki, tylko że ja te wzory wyprowadziłem w sposób absolutnie wyobrażalny a Einstein w sposób absolutnie niewyobrażalny, czyli tylko ja wiem jaki Einstein popełnił błąd.

Ale naprawdę zrobiłem dużo więcej, bo poza tym tardionową STW Einsteina rozszerzyłem na tachiony, dzięki czemu w STW pojawiła się antymateria. Już też euklidesowa, rzeczywista. - I nie tylko to.  - Moja fizyka naprawdę jest nową fizyką. To znaczy jej podstawą. Nowym poglądem na świat, znów klasycznym ale trochę lepiej, niż u Newtona, bo moją fizykę zbudowałem, jak Einstein, sygnałami o skończonych szybkościach. - Dokładniej omawiam to w witrynie WWW.

PS. - Połówkowymi wzorami Einsteina (eR) radar liczy współrzędne relatywistyczne, ale na przykład sonar, któremu nie wieje wiatr, liczy nimi wartości spoczynkowe (także ruchomego obiektu).
     Niewyobrażalną dotąd STW Einsteina zbudowałem sposobem absolutnie wyobra­żalnym, bez paradoksów. To znaczy są w niej wszystkie „paradoksy” Einsteina, ale właśnie już w cudzysłowiu. Bo paradoksy, gdy wiadomo czym są, para­dok­sami już nie są. A ja właśnie pokazałem czym one są.

czwartek, 23 października 2008
Obliczmy współczynniki Dopplera

   Echosonda mierzy tylko chwile t0 i t2 - chwilę wysłania i chwilę odbioru sygnału. I z tych chwil obliczy współrzędne. - Wzorami Einsteina obliczy jego współrzędne t1R,x1R  a z nich (tutaj tylko z t1R) i z definicji Dopplera, obliczy

własne współczynniki Dopplera eR - relatywistyczne

dla sygnału c  wysłanego
od echosondy
do lokalizowanego obiektu

dla sygnału -c  odbitego
od lokalizowanego obiektu
do echosondy

 

- Takie dwa różne współczynniki Einstein by zecholokalizował swoimi sygnałami c,-c  gdyby liczył je wyłącznie z definicji Dopplera (gdyby tego i owego nie poprawił relatywistycznie). - Ale Einstein zapostulował, że muszą być jednakowe i przyjął współczynnik średni (geometrycznie), czyli K. Który ja bez kombinowania liczę z mojej "spoczynkowej" współrzędnej t1T  i z samej definicji Dopplera, czyli ja zdrowy rozsądek szanuję w naturalny sposób.


PS. - Dla tych których to nie interesuje dodam, że występujący w powyższych wzorach współczynnik γR jest znanym czynnikiem Lorentza (ci, których to interesuje, sami do tego dojdą). 

   Paradoksy są prawdami w innych światach. Na przykład paradoksy Zenona są prawdami w świecie analogowym, a paradoksy Einsteina, w świecie relatywistycznym. Nie w naszym. 

   A te dwa wzory, są relatywistyczne dla światła (dla radaru) - bo dla sonaru któremu nie wieje wiatr są one klasyczne, bo wtedy nie liczą paradoksów. - Dla światła prawdziwymi są wzory k1T = k2T = K  wyprowadzone dla mojej "spoczynkowej" współrzędnej t1T

   Ta notka nie jest jeszcze dopracowana, ale już co trzeba znajdziesz w innych moich notkach i w mojej witrynie WWW.