___ bo fizyka współczesna coraz lepiej liczy, ale nadal nie wiadomo co
Zakładki:
To nie jest nowa fizyka - tutaj o niej tylko opowiadam.
- Nowa fizyka jest
w witrynie
A o wszystkim, także o fizyce, piszę w
 

Einsteina szczególna teoria względności jest teorią tylko części relatywistycznych paradoksów i tylko jednej echolokacji.



Fizyka nie może
być stekiem formuł
nie do pojęcia,
algorytmami
dla liczydeł.

Fizyk, póki nie wie o czym mówi, jest tylko matematykiem.

===============


Translate
into English

Translate into
other languages
- Select Language


Czy to co można zbudować euklidesowo może być pseudoeuklidesowe?

Markiza

„Nigdy nie jestem zadowolony dopóki nie potrafię wyobrazić sobie modelu mechanicznego: jeżeli potrafię, rozumiem; jeżeli nie potrafię, nie rozumiem".
       Lord Kelvin.

Ale najłatwiej udowodnić to czego nikt nie rozumie. Zwłaszcza jeśli wystarczy udowodnić tak by nadal nikt nie rozumiał. A właśnie tak dowodzi się w fizyce współczesnej.


A JA STW EINSTEINA ZBUDOWAŁEM EUKLIDESOWO - WYOBRAŻALNIE -

Pasja, to największe szczęście.
I najcięższa praca.


Skopiuj CSS

Wpisy z tagiem: 1984

wtorek, 09 marca 2010
Mój rok 1984

   10.06.1984 napisałem w [15/52]:

    Mając nieskromną nadzieję że jestem już na mikropoziomie w którym (między eteronami) nie występują oddzia­ły­wania na odległość, minichronę można budować dla ruchu jednostajnego. Jednak gdyby tak nie było, to następnym krokiem jaki należy uczynić, będzie znalezienie (równań) minichrony dla ruchu jednostajnie zmiennego. Częściowo sprawę już rozwiązałem (kilka miesięcy temu), ale ze względu na występowanie równań trzeciego stopnia (otrzymuje się je podczas matematycznego formułowania problemu) problem ten staje się bardziej skompli­kowany* - prawdę mówiąc rozbija się na trzy odrębne problemy (w zależności od znaku „wyróżnika”, który oznaczyłem symbolem „3 w trójkąciku” - w greckiej delcie). Myślę jednak, że należy do niego wrócić, bo to że jest on bardziej skomplikowany, oznacza również że zawiera w sobie więcej możliwości (może rozwiązań mających realne fizyczne znaczenie). Może przy tej okazji znajdzie się jakaś fizyczna interpretacja liczb urojonych (chodzi mi to po głowie nie tylko z tej okazji). Interpretacja taka może być możliwa na poziomie podstawowym (czyżbym i ja sądził że zbliżam się do granicy poznania?).

    Cała ta notatka jest wyjątkowo długa, a pisałem ją w niedzielę. - Pracowity byłem.
    Dzięki temu i dzięki temu Zeszytowi, przypominam sobie wiele spraw.
    A minichrony ruchu jednostajnie zmiennego skonstruowałem, i rozpo­w­szech­niałem je w 1985 roku, jako papie­rowy artykuł, zatytułowany - wstyd się przyznać! - WIELKA UNIFIKACJA czyli FIZYKA W PEŁNI RELA­TY­WIS­TYCZNA**, którego motto, niemniej ambitne, brzmiało: W świecie sygnałów o skończonej i niezmien­niczej szyb­kości układy inercyjne nie istnieją. - Teraz artykuł ten jest dostępny w mojej WWW pod tytułem
MINICHRONY (i antymateria). - Artykuł ten jest dużo krótszy od notatek zawartych w omawianym tu zeszycie [15]. Można powiedzieć, że jest ich streszczeniem, a może kwintesencją. - W zeszycie są także wątki których później nie rozwinąłem i o których potem zapomniałem. A może coś ważnego również z nich by wynikło.

______________________________________
* Wtedy wszystkie obliczenia wykonywałem co prawda kalkulatorkiem inżynierskim, ale który w trakcie obliczeń bardzo często - nieustannie! - się wyłączał, i wszystko znikało. Wszystko musiałem liczyć od nowa, wielokrotnie! - Była to radziecka (komu­nis­tyczna) tandeta. A dokładniej środek był japoński ale obudowa radziecka, z za cienkiej aluminowej blachy. - Leży jeszcze w którejś szufladzie z elektronicznym złomem.
**  Później z członu „WIELKA UNIFIKACJA” zrezygnowałem.

     Proszę wybaczyć, że ja tu  takich rzeczach, zamiast o fizyce, ale teraz fizyka wydaje mi się nudna - teraz bawią mnie „sprawy ogólne”. No i już zaczynam wspominać (mam 75 lat).

PS. - O tym co zawiera mój zeszyt NOWA FIZYKA 1984  piszę także w moim blogu zbit.blox - w notkach także oznaczonych tagiem 1984.
    A gdyby się okazało, że „układy” inercyjne jednak istnieją, to na pewno inaczej. I może nie „układy”.

Tagi: 1984 eterony
01:33, fg2002 , 1984
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 września 2009
Eter odrzucono gdy fizycy nie dopuszczali niewyobrażalnego

   Czy geometria zastąpi fizykę ? - zastanawia się Eine w swoim blogu.

dziewczynka Łoginowej   - A czy światło rozchodzi się w powietrzu?
   - Nie - światło rozchodzi się w próżni (w eterze), a powietrze mu przeszkadza. Tak jak każdy ośrodek materialny. Jak każdemu innemu pociskowi.

      Ideę eteru odrzucono w czasach w których fizycy nie dopuszczali niewyobrażalnego, a nie potrafili eteru sobie wyobrazić. Ale komu teraz eter przeszkadza, gdy cała fizyka jest niewyobrażalna? Stoi na nie­wy­obra­­żalnym ... - Nawet to, że eter [próżnia] nie sprzeciwia się swobodnemu ruchowi jednos­tajnemu nie powinno szokować - przecież znamy już zjawisko nad­prze­­wod­­nictwa! A nawet temperatura Próżni (2,7 K) mu sprzyja. - Ale czy naprawdę istnieje ruch nietłumiony? - Może tylko między elementami próżni (eterony), a może dopiero na jeszcze głębszym poziomie (także poznania).
      Napisałem tak w moim notatniku w 1984 roku, gdy wiedziałem jeszcze mniej niż teraz. O czym wspomniałem już w notkach Znalazłem-rzecz-dla-mnie-bezcenną  i  Jestem-z-siebie-dumny, w moim blogu zbit.blox.

piątek, 28 sierpnia 2009
O prędkości grupowej i falowej

     Przypomniałem sobie wzory na moje "średnie prędkości". - Pierwsza jest połową klasycznej sumy (Galileusza?) a druga połową rela­ty­wis­tycznej sumy Einsteina:


(1).

średnia arytmetyczna, klasyczna
- prędkość grupowa

(2).

średnia "relatywistyczna"
- prędkość fazowa, falowa


 

 

      Wzory te wymyśliłem przed zbudowaniem mojej fg, w trakcie jej poszukiwania, czyli wtedy gdy jeszcze nie znałem mojej teorii echo­lo­ka­lizacji (echolokacji) galileu­szowskich, ale widać że już brałem pod uwagę eter własny (danego obiektu) - że są to te elementy próżni, które w układzie obiektu mają szybkość c (w przestrzeni jedno­wy­mia­rowej, czyli w prostej, są to tylko prędkości ±c). Zanotowałem o tym w 1984 roku w [15/2]  bibliografia


      A może lepiej tak: - Dwa eterony obiektu uderzają w niego z szybkością c (jeden z lewej, drugi z prawej) - one uderzą w obiekt jako jego fotony.

     Uwaga. - Obserwator też jest obiektem. I każdy obiekt jest obserwatorem, obserwującym (oddzia­ły­wu­jącym) różnymi sygnałami. Także fotonami - swoimi. Które uderzają w niego z szybkością c - tylko w niego.
    Zobacz także.

    W 1984 roku drugi wzór interpretowałem jako średnią całookresową prędkości drgań eteronów, spostrzeganą relatywistycznie. I napisałem że to przez analogię - bo pierwszy wzór jest klasyczną średnią cało­okresową drgań. Prawdo­po­dobnie tych eteronów ... - Są tam także inne inte­rpre­tacje, które i teraz nie wydają mi się bezna­dziejnie głupie, i może kiedyś sobie je przeczytam. W moim notatniku NOWA FIZYKA z 1984 roku, bo to w nim te rewelacje sobie streściłem.

PS. - Pojęcia prędkości grupowej i fazowej wprowadził William Rowan Hamilton w 1839 roku.    Wikipedia
     A jaka jest prędkość fali stojącej?   Wikipedia

 

CDN  bo teraz znalazłem jeszcze ciekawsze zajęcie.
            - Później podam obecne moje interpretacje związku  V· Vf  = c2.
            Już jednak dodam, że moją najważniejszą interpretację prędkości grupowej i fazowej podałem we wspomnianej witrynie fg, na stronie
echolokalizacje obiektów pod- i nadsygnalnych.


PS. - Jest jeszcze lepiej, bo wzory (1) i (2) znalazłem już w Zeszycie 1983 - w notatce z dnia 9.11.1983, Ale w tym Zeszycie od początku piszę o różnych kombinacjach prędkości grupowej i fazowej, oraz o różnych średnich także z sumy i różnicy prędkości V oraz c. Piszę o tym po kronikarsku, jako o sprawach od dawna mi znanych, utrwalonych.