___ bo fizyka współczesna coraz lepiej liczy, ale nadal nie wiadomo co
Zakładki:
To nie jest nowa fizyka - tutaj o niej tylko opowiadam.
- Nowa fizyka jest
w witrynie
A o wszystkim, także o fizyce, piszę w
 

Einsteina szczególna teoria względności jest teorią tylko części relatywistycznych paradoksów i tylko jednej echolokacji.



Fizyka nie może
być stekiem formuł
nie do pojęcia,
algorytmami
dla liczydeł.

Fizyk, póki nie wie o czym mówi, jest tylko matematykiem.

===============


Translate
into English

Translate into
other languages
- Select Language


Czy to co można zbudować euklidesowo może być pseudoeuklidesowe?

Markiza

„Nigdy nie jestem zadowolony dopóki nie potrafię wyobrazić sobie modelu mechanicznego: jeżeli potrafię, rozumiem; jeżeli nie potrafię, nie rozumiem".
       Lord Kelvin.

Ale najłatwiej udowodnić to czego nikt nie rozumie. Zwłaszcza jeśli wystarczy udowodnić tak by nadal nikt nie rozumiał. A właśnie tak dowodzi się w fizyce współczesnej.


A JA STW EINSTEINA ZBUDOWAŁEM EUKLIDESOWO - WYOBRAŻALNIE -

Pasja, to największe szczęście.
I najcięższa praca.


Skopiuj CSS

Wpisy z tagiem: kontrakcja

wtorek, 20 marca 2007
Kontrakcja Einsteina

   wyłożona nie relatywistycznie bo po euklidesowemu.

     Diagram ten zbudowałem przy zachowaniu narzuconej przez Einsteina rela­ty­wis­tycznej jedno­czes­ności

echolokalizowanej jego sygnałami
              C1R = -C2R = c

O wzorach i sygnałach pisze w poprzedniej notce, a na stronie Kontrakcja Einsteina w moim www zade­mon­struje jak w 1986 roku z tego eukli­de­sowego diagramu wypro­wa­dziłem znany wzór Einsteina na jego rela­ty­wis­tyczną kon­trakcje. - Infor­mo­wałem wtedy, że:

Kontrakcja długości jest wynikiem obiektywnie niejednoczesnego "pomiaru"  (echolokalizacji) współrzędnych obu końców B,C pręta, przy rzekomej, relatywistycznej, jednoczesności tych echolokalizacji.

Teraz dodam, że gdyby Einstein zażądał jednoczesności

echolokalizowanej sygnałami eT, to niniejszy diagram wyglądałby zupełnie inaczej i żadnej kontrakcji by nie było. Co jest kolejnym dowodem na to, że światło Michelsona-Morleya jest sygnałem eT a nie eR.
      A zwłaszcza to, że gdy z tych samych zmie­rzo­nych chwil obliczysz długość lRT oraz  lT  i potem podzielisz pierwszą przez drugą, to otrzymasz odwrotność znanego czynnika Lorentza, czyli to samo co Einstein - jego kontrakcję.
      Możesz zresztą sprawdzić to linijką na tym diagramie, bezpośrednio, bez pochylania i kali­b­ro­wania osi, bo on jest eukli­desowy a nie rela­ty­wis­tyczny, czyli pokazuje to co jest a co rela­ty­wista musi sobie z diagramu Min­kow­skiego, wbrew temu co na nim widzi, wyabs­­tra­chować.